W tle - grafika Pawła Ryżki p.t. ROBOTNICE SZTUKI - pierwowzór muralu, jaki znajduje się na południowej ścianie Domu Kultury LSM

w środę  26 listopada 2014 r.

o godz. 17.00

Opowieści podróżnicze

Krzysztofa Baranowskiego

Stolica  Czech  Praga

i Teplickie  Skalne  Miasto

Hradczany

ulotka.pdf

W kolejną podróż wybrałem się do stolicy Republiki Czeskiej – Pragi, a w powrotnej drodze zwiedziłem znajdujące się blisko polskiej granicy Teplickie Skalne Miasto, czyli skalny kompleks o fantastycznych kształtach. Film, który nagrałem podczas tej podróży, pokażę jak zwykle w środę – 26 listopada 2014 r.

Zwiedzanie Pragi rozpoczniemy od Vaclavskich Namesti, czyli placu Wacława, najbardziej reprezentacyjnego placu miasta, na którym jest okazały pomnik króla Wacława. Plac biegnie po lekkiej pochyłości w kierunku Wełtawy, a po jego bokach znajdują się najbardziej ekskluzywne i najdroższe sklepy w Pradze. Następnie przejdziemy na Rynek Starego Miasta i zobaczymy słynny zegar Orloy, z ruchomymi figurami, znajdujący się na ścianie Ratusza. Dalej nasza trasa prowadzi obok Teatru i znajdującej się obok Baszty Prochowej, uliczkami starego miasta do Pomnika Kluczy i na most Karola. Wieczorem zobaczymy pokaz Tańczących Fontann.
Następnego dnia pojedziemy na Wzgórze Hradczany, gdzie zobaczymy klasztor Loreta, pałac Szwarcenbergów i wejdziemy na teren pałacu królewskiego na Hradczanach. Zwiedzimy tam najstarszy, romański kościół św. Jerzego, zobaczymy zmianę warty przed pałacem i wejdziemy do Sali Koronacyjnej, gdzie znajdują się doskonale zachowane insygnia władzy królewskiej: berło, jabłko i koronę. Następnie zwiedzimy wnętrze katedry św. Wita z wieloma zabytkowymi grobami. Z Hradczan wyjdziemy przez Wschodnią Bramę. Dzień zakończymy wieczorem folklorystycznym w gospodarstwie agroturystycznym pod Pragą.
W powrotnej drodze do Polski zatrzymaliśmy się w Teplicach nad rzeką Metuji, aby zwiedzić położone w pobliżu, w dolinie Adrspach, słynne Teplickie Skalne Miasto. Na zwiedzanie trzeba przeznaczyć minimum 2 godziny. Trasa wiedzie między wysokimi skałami o fantastycznych kształtach, którym wyobraźnia ludzka nadała nazwy: żaba, odyniec, pies, topór, Madonna z dzieciątkiem i inne, odpowiadające kształtom tych kamieni. To się nie da opisać, to trzeba zobaczyć.

Zapraszam
Krzysztof Baranowski

 

 

 

Jestem magistrem inżynierem budownictwa lądowego. Pochodzę z Piotrkowa Trybunalskiego, miasta, w którym przez kilkaset lat odbywały się sądy trybunalskie, przeniesione następnie do Lublina. Ja – podobnie – po studiach przeprowadziłem się do Lublina i pracowałem w kilku przedsiębiorstwach budowlanych na kierowniczych stanowiskach, aż do emerytury. Nie traktowałem dnia przejścia w stan spoczynku jako etapu zagrzebania się w domowych pieleszach, z kapciami na nogach i herbatką przed telewizorem. Wprost przeciwnie, mając teraz więcej wolnego czasu, postanowiłem zrealizować wiele spraw dotąd odkładanych na później. Przez cały okres pracy zawodowej, i obecnie, byłem i jestem bardzo aktywny w pracach społecznych na rzecz Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, w której mieszkam, oraz na rzecz Polskiego Związku Inżynierów i Techników Budownictwa, którego jestem członkiem. Od wielu lat pielęgnuję również moje najważniejsze hobby — zwiedzanie Polski, Europy i świata w rodzinnym gronie. Emerytura dała mi większe możliwości poświecenia się podróżom. A podróże realizuję na kilka sposobów, z których wcześniej preferowałem indywidualny wyjazd z namiotem na camping, obecnie wyjeżdżamy na zorganizowane wycieczki z biurem podróży. Zwiedziłem z rodziną prawie wszystkie kraje europejskie, niektóre afrykańskie i azjatyckie. Byłem na zboczu Mont Blanc, zaglądałem do krateru Wezuwiusza, pływałem statkiem po Bajkale, grałem w kasynie w Monte Carlo i Macao, chodziłem po Murze Chińskim i modliłem się w Jerozolimie. Z każdego wyjazdu przywożę film, zdjęcia, a przede wszystkim mnóstwo niezapomnianych wrażeń, którymi dzielę się z przyjaciółmi podczas spotkań w długie zimowe wieczory. Niektóre z najciekawszych wspomnień spisuję w formie reportaży, z myślą o ich wydrukowaniu. Ale mimo tylu pięknych rzeczy na świecie, to uważam, że Polska jest piękna, a najpiękniejsza jest Lubelszczyzna. Nasze jeziora, grzybowe lasy i zabytkowe miasta, odpowiednio zagospodarowane i wypromowane, skutecznie konkurować mogą z innymi perłami turystycznymi w świecie. I wierzcie mi Państwo, że na emeryturze nie mam czasu się nudzić.

Krzysztof Baranowski

a

Kalendarz wydarzeń
RELACJE FILMOWE
PLAYZapraszamy do oglądania relacji filmowych z wydarzeń jakie odbyły się w Domu Kultury LSM. ***
Realizacja filmów Zenon Krawczyk
Archiwa
Prowadzenie strony - Marek Dybek  Marek Dybek / KmBk-STUDIO   /    Powered by WordPress Platform
ul. Konrada Wallenroda 4a        20-607 Lublin
tel. 81 743 48 29
dom.kultury@spoldzielnialsm.pl
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Bez tych plików serwis nie będzie działał poprawnie. W każdej chwili, w programie służącym do obsługi internetu, można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. .

Zapoznałem się z informacją