W tle - grafika Pawła Ryżki p.t. ROBOTNICE SZTUKI - pierwowzór muralu, jaki znajduje się na południowej ścianie Domu Kultury LSM

Spotkanie z prelekcją i wernisaż wystawy fotografii odbędzie się
we wtorek 19 września 2017 r. o godz. 18.00

Wstęp wolny

 

Prelekcja Tadeusza Adamskiego
i wernisaż wystawy archiwalnej fotografii

Świt gokartów

5

Pierwsze jazdy gokartem wyciągniętym ze strychu stacji obsługi Automobilklubu Lubelskiego na ulicach miasteczka akademickiego (gmachy mat.fiz.chem.) Od lewej: Leszek Siczek, Zbigniew Suryś, Tadeusz Adamski, Leszek Chlebiński, Jerzy Jędrzejek, Wojciech Słonimski, fot. Anna Adamska

POCZĄTKI KARTINGU w LUBLINIE

ulotka.pdf

Go-kart w encyklopedycznym za­pisie: „mały, 1-osobowy samo­chód wyścigowy bez nadwozia 0 uproszczonej budowie mechaniz­mów, napędzany silnikiem dwusu­wowym, rozwija prędkość do ok. 150 km/h”.

Karting w tradycji 40-lecia swojego ist­nienia w Polsce jako widowiskowa dys­cyplina sportowa zyskiwał entuzjastów, a jeszcze więcej kibiców i wzbudzał wy­jątkowe ich zainteresowanie. Wieści gło­szą, że do narodzin kartingu przyczyni­li się piloci amerykańscy. Prawda i rze­czywistość jest inna. Płk pilot Witold Łokuciewski niemal 40 lat temu, widząc u swojego kolegi Wacława Jędrzejka w warsztacie Auto-Naprawa przy ul. Bu­czka 4 w Lublinie pierwszy egzemplarz gokarta, stwierdził, że był to pomysł lot­ników polskich dywizjonów walczących w czasie II wojny światowej w Anglii. Dla zabicia nudy, wypełnienia długich dyżurów, lotnicy i mechanicy wymyśli­li nietypową konstrukcję wózków – toczydełek. Pożytek był znaczący, bowiem poprawiali tym swoją sprawność psycho­motoryczną. Konstrukcje były proste, a jednostkami napędowymi były prze­różne silniczki spalinowe.

ZAWODY KARTINGOWE W POZNANIU_fot. T. Trepanowski
65 km/h

W sierpniu 1956 r. z inicjatywy Artu­ra Ingelsa – mechanika Kurtis Craff Company z Indianapolis, powstał pier­wszy kart wyczynowy napędzany silni­kiem o pojemności 750 ccm, który za­prezentowano na wyścigach samocho­dowych w Pomona.
Do Europy karting zawitał w 1958 r. i szybko zyskał zwolenników i entuzja­stów. Punktem zwrotnym było przyję­cie kartingu pod opiekę FIA (Federation lnteniationale de l’Automobile) – na­czelną międzynarodową władzę sportu samochodowego. Pierwsze mistrzostwa świata i Europy odbyły się na torze Ros-sa w Mediolanie w 1961 r. w dwu kla­sach: 100 i 200 ccm. Pierwszym mi­strzem świata został Bob Allen. Prze­ciętna prędkość biegu finałowego wy­nosiła 65 km/h.
W Polsce pierwszy egzemplarz gokarta zbudowali inżynierowie z Częstocho­wy, bracia Ryszard i Andrzej Popko, wy­korzystując koła od samochodu „Mikrus”, a napędzany był on silnikiem ILO-200 ccm o mocy 5,5 KM. Szybko powstały kolejne konstrukcje, w których wykorzy­stywano silniki WFM-125. W Często­chowie 22 lipca 1960 r., na bieżni stadionu żużlowego, wystartowało 9 kartów. Zwycięzcą został Zygmunt.Pietkiewicz (LPŻ Gdynia). Były to już profesjonal­ne zawody. Natomiast gokarty po raz pierwszy zaprezentowane zostały 15 maja 1960 na długiej trasie ulicznej we Wrocławiu.

Pionierzy

Na kolejne już, czwarte zawody z oka­zji Barbórki 4 grudnia 1960 r. na Placu Defilad w Warszawie udałem się z apa­ratem fotograficznym, rejestrując nie tylko rywalizację 23 kartów. Zwycię­żył wówczas Rudolf Piecka z Automo­bilklubu Katowice. Powstała wówczas pierwsza fotograficzna dokumentacja skonstruowanych w Polsce kartów. W Lublinie w 1960 r., z inicjatywy Je­rzego Jędrzejka, powstała pierwsza w Polsce Akademicka Sekcja Motoro­wa, którą „usynowił” Automobilklub Lubelski. Szybko włączyli się do pracy jej członkowie, pasjonaci gokartów: Ta­deusz Adamski (kolega z Zamoya) i Ar­tur Wojciech Słomiński. Tenże, kiedy zauważył dwie 6-metrowej długości ru­ry na ulicy Królewskiej, postanowił je zagospodarować. Prawie 10 km opłotkami lubelskimi zaniesione zostały one na działkę Adamskich na Sławinku, gdzie okazała się ich zupełna nieprzydatność jako materiału na ramy kartingowe.
Wówczas w Ośrodku Techniczno-Zaopatrzeniowym przy Kickiego w War­szawie znany zawodnik i konstruktor inż. Jerzy Jankowski (Jankiel) zbudo­wał prototypowy egzemplarz gokarta wyposażony w koła 10-calowe od Mi­krusa i silnik WFM-125. „Horyzonty Techniki” opublikowały uproszczoną dokumentację techniczną prototypu inż. Jerzego Jankowskiego. Z wykonanej wówczas krótkiej serii produkcyjnej je­den trafił szczęśliwym fartem (sprawcą był JJ) do Lubelskiego Automobilklu­bu. Sekretarz i główny księgowy AP Lublin, przerażeni koniecznością zapła­ty za „prezent”, podjęli decyzję, aby szybko ukryć i zawiesić go pod stropem stacji obsługi samochodów. Trzej „muszkieterowie”: Adamski, Jędrzejek, Słomiński, wymyślili podstępny plan. Po wypożyczonej drabinie zdjęli wózek i odjechali do lepszej dla niego siedzi­by przy Buczka 4, czyli do garaży Auto-Naprawy mojego taty.

Treningi skoro świt

Dzięki wyjątkowej życzliwości zastęp­cy kierownika Wydziału Komunikacji Rady Miejskiej w Lublinie Ignacego Zbyluta, otrzymali urzędowe zezwolenie na jazdy treningowe w godzinach wczesnorannych od 4.00 do 6.00 na czworoboku ulic przy gmachu Fizyki UMCS, wówczas przy Nowotki, dziś Radziszcwskiego. Zezwolenie pozwalało na dojazdy kartem ulicami Lublina. Z wielkim hałasem historyczny gokart mknął znaczną szybkością trasą: Buczka, Królewską, Krakowskim Przedmie­ściem, Al. Racławickimi, na miejsce tre­ningów. Szczęśliwym kierowcą byłem ja i nie żałowałem gazu. Był to niespo­dziewany „budzik” dla mieszkańców, którzy nawet nie zdążyli pogrozić pię­ścią, bowiem jechałem z szybkością 80 km/h. Przed godz. 4 czekała liczna grup­ka entuzjastów: Tadek Adamski, Woj­tek Słomiński, Leszek Siczek, Leszek Chlebiński, Zbyszek Suryś (vide foto) i jedynaczka Anka Podgórska. Entuzjaści nie mogli pokonać jedynie słabej wytrzymałości zwrotnic kół przednich. Na kolejnych treningach by­liśmy bardziej zabezpieczeni, w skrzyn­ce narzędziowej było w zapasie kilka wcześniej przygotowanych lepszej ja­kości wytoczonych zwrotnic. Mimo szczególnej pory treningów, odgłosy dyfuzora docierały do akademików i bloków profesorskich przy Sowińskiego, przyciągając coraz to większe zain­teresowanie umęczonych studentów.
Treningi wówczas mogły trwać pełne 2 godziny. Stworzył się zgrany team wyczynowo-serwisowy. Często nie wystar­czał zapas paliwa w zbiorniku. Niejed­nokrotnie uzupełniano paliwo. Nad re­cepturą jego czuwał i nocami ekspery­mentował Wojtek Słomiński. Działacze Automobilklubu z politowaniem i kiwa­niem głowami traktowali pasjonatów lu­belskiego kartingu, wierząc, że wcześ­niej czy później zacznie wygasać ich en­tuzjazm. Przysłowiowy „wąż w kiesze­ni” głównego księgowego miał zamknąć na trwałe tę kartę sportu motorowego. Ale trudno było pokonać kartingowych muszkieterów, bowiem szybko nawią­zali kontakt z dyrektorem Smolarkiewiczem z WSK Świdnik i pasjonaci z Aka­demickiej Sekcji Motorowej przy Auto­mobilklubie Lubelskim zyskali nie tyl­ko sprzymierzeńca, ale i sponsora. Dy­rektor Smolarkiewicz hołubił kartingow-ców, udostępniając potrzebne im mate­riały, surowce. Sekretarz i główny księ­gowy AK Lublin byli bliscy „zawału”, kiedy zorientowali się, że rodzą się trzy kolejne bliźniacze konstrukcje nowych, bardziej wyczynowych gokartów.

Jerzy Jędrzejek

www.gazeta.pl/auto-moto Czwartek 14 wrzesnia 2000 GAZETA WYBORCZA

 

Tadeusz ADAMSKITadeusz Adamski, ur. w Lublinie 31 stycznia 1941 r. Absolwent Liceum Ogólnokształcącego im. hetmana Jana Zamojskiego w 1958 r. oraz Wydziału Prawa i Administracji UMCS w Lublinie, aplikacja sędziowska pozaetatowa w Sądzie Wojewódzkim w Lublinie i egzamin sędziowski w 1976 r. Członek Automobilklubu Lubelskiego od 1959 r., obecnie członek honorowy, działacz AL, przewodniczący sekcji akademickiej AL, członek Zarządu AL, wiceprezes AL w latach 1999-2002, licencjonowany zawodnik samochodowy i kartingowy (wicemistrzostwo w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski w klasie II strefy centralnej w 1970 r.), licencjonowany sędzia samochodowy i kartingowy AL. W latach 1963-1965 zbudował z dwoma kolegami z AL pierwsze na Lubelszczyźnie 3 gokarty. Kierownik Ośrodka Szkolenia Motorowego AL, wykładowca i instruktor na kursach na prawo jazdy. Od 1975 r. kierownik biura Zespołu Rzeczoznawców Techniki Samochodowej i Ruchu Drogowego Polskiego Związku Motorowego w Lublinie, od 1990 r. dyrektor Oddziału Eksperci Techniczno-Motoryzacyjni „Rzeczoznawcy PZM” SA. Od 1978 r. rzeczoznawca techniki samochodowej i ruchu drogowego PZM, a od 2005 r. certyfikowany rzeczoznawca samochodowy, ekspert z dziedziny historii motoryzacji i oceny pojazdów zabytkowych rekomendowany przez Zespół Porozumiewawczy Ekspertów ds. Pojazdów Zabytkowych Krajowego Porozumienia Stowarzyszeń Rzeczoznawców Samochodowych. Za pracę społeczną i zawodową odznaczony wieloma odznaczeniami resortowymi, samorządowymi i państwowymi.

b

 

 

Kalendarz wydarzeń
Wrzesień 2017
P W Ś C P S N
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 
RELACJE FILMOWE
PLAYZapraszamy do oglądania relacji filmowych z wydarzeń jakie odbyły się w Domu Kultury LSM. ***
Realizacja filmów Zenon Krawczyk
Archiwa
Prowadzenie strony - Marek Dybek  Marek Dybek / KmBk-STUDIO   /    Powered by WordPress Platform
ul. Konrada Wallenroda 4a        20-607 Lublin
tel. 81 743 48 29
dom.kultury@spoldzielnialsm.pl
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Bez tych plików serwis nie będzie działał poprawnie. W każdej chwili, w programie służącym do obsługi internetu, można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. .

Zapoznałem się z informacją